Dzisiaj dla odmiany napiszę nie o sprzątaniu, lecz o tym, jakby
mógł napisać dajmy na to Julian Tuwim np. jakby mu przyszło napisać pracę na
temat, mycie, dezynfekcja i uporządkowanie
Abecadła No bo jak Abecadło z pieca spadło, to dla czego nie mogłoby być i się
ubrudziło. I odczuło potrzebę umycia brzuszków, kładeczek i daszków. No ale
zacznijmy od początku i zobaczymy, co nam wyjdzie:
Abecadło z pieca spadło,
O ziemię się hukło,
Rozsypało się po kątach,
Strasznie się [ pobrudziło rymować nie potrafię więc napiszę
ofem przyszła grupa pierwszoklasistów i zaczęła robić porządki z tym abecadłem,
żeby w książce ładnie wyglądało i miło się je czytało]:
I – [umyto]kropeczkę,
H – [odkurzono] kładeczkę,
B – [wypucowano]brzuszki,
A – [wytarto]nóżki,
O – [wyfroterowano– żeby się błyszczało],
aż się P przelękło[gdy je woskowano].
T -- daszek [załatano],
L -- do U wskoczyło, [to je wydostano]
S -- się wyprostowało, [to je zakręcono}
R -- prawą nogę złamało, [ to ją posklejano]
W -- stanęło do góry dnem
i udaje, że jest M. [ co z tym W czy ja wiem postawiono je
na nogi niech pilnuje własnej drogi. Resztę literek wypolerowano. Cały alfabet zdezynfekowano
i do książek go wysłano. Co by tu napisać więcej jak chcesz czytać umyj ręce.
Do zabawy posłużył mi tekst:
Abecadło
Autor: Julian Tuwim
Abecadło z pieca spadło,
O ziemię się hukło,
Rozsypało się po kątach,
Strasznie się potłukło:
I -- zgubiło kropeczkę,
H -- złamało kładeczkę,
B -- zbiło sobie brzuszki,
A -- zwichnęło nóżki,
O -- jak balon pękło,
aż się P przelękło.
T -- daszek zgubiło,
L -- do U wskoczyło,
S -- się wyprostowało,
R -- prawą nogę złamało,
W -- stanęło do góry dnem
i udaje, że jest M.
No jak widać do Tuwima Mi daleko, no ale może kogoś to zainspiruje
i zrobi to lepiej.