wtorek, 2 grudnia 2014

Lustro w łazience.


Pewnego razu obudziłem się i jak co rano udałem się do łazienki celem odbycia porannej toalety. Stanąłem przed lustrem toaletowym i zapytałem - lustereczko powiedz przecie kto jest najpiękniejszy na świecie. - A ono mi na to odpowiada "A może byś tak mnie w końcu umył." I cóż było robić, trzeba było zabrać się do pracy. Najpierw ścierkom na sucho wytarłem kurz z półki pod lustrem i z zewnętrznej  powierzchni ramy lustra. Następnie wziąłem miskę, nalałem do niej ciepłej wody, dodałem płynu do mysia, namoczyłem ścierkę i umyłem całą powierzchnie lustra. Potem wziąłem specjalną ściereczkę z mikro fibry do polerowania powierzchni szklanych, namoczyłem ją w czystej ciepłej wodzie i jeszcze raz umyłem całą powierzchnie lustra. Potem wyżąłem ściereczkę i wypolerowałem całą powierzchnię lustra. Gdy ponownie spojrzałem w lustro, już nie musiałem o nic pytać., pomny tej przestrogi wyczyściłem umyłem i wypolerowałem wszystkie pozostałe lustra. I was również przestrzegam by wasze lustra nie przypominały wam o myciu, abyście byli piękni, pozdrawiam serdecznie Paweł Hołody.Hołody.Hołofy.