Pewnego razu obudziłem się i jak co rano udałem się do
łazienki celem odbycia porannej toalety. Stanąłem przed lustrem toaletowym i
zapytałem - lustereczko powiedz przecie kto jest najpiękniejszy na świecie. - A
ono mi na to odpowiada "A może byś tak mnie w końcu umył." I cóż było
robić, trzeba było zabrać się do pracy. Najpierw ścierkom na sucho wytarłem
kurz z półki pod lustrem i z zewnętrznej powierzchni ramy lustra. Następnie wziąłem
miskę, nalałem do niej ciepłej wody, dodałem płynu do mysia, namoczyłem ścierkę
i umyłem całą powierzchnie lustra. Potem wziąłem specjalną ściereczkę z mikro
fibry do polerowania powierzchni szklanych, namoczyłem ją w czystej ciepłej
wodzie i jeszcze raz umyłem całą powierzchnie lustra. Potem wyżąłem ściereczkę
i wypolerowałem całą powierzchnię lustra. Gdy ponownie spojrzałem w lustro, już
nie musiałem o nic pytać., pomny tej przestrogi wyczyściłem umyłem i
wypolerowałem wszystkie pozostałe lustra. I was również przestrzegam by wasze
lustra nie przypominały wam o myciu, abyście byli piękni, pozdrawiam serdecznie
Paweł Hołody.