Pewnego razu jakoś tak przed świętami poszedłem do kuchni,
otworzyłem lodówkę i stwierdziłem, że jej wnętrze przypomina biegun. Nie wiem który
północny czy południowy, bo na żadnym z nich nie byłem, ale zaczął do mnie
docierać niezaprzeczalny fakt, że lodówkę trzeba odmrozić, zwłaszcza, że
zbliżają się święta. Zabrałem się więc do pracy, Wyłączyłem lodówkę i wyjąłem
wszystko co się w niej znajdowało. Zdemontowałem też wszystkie półki i
pojemniki z wyjątkiem półki tuż pod zamrażalnikiem, na której postawiłem duży
garnek, by topniejący lód miał gdzie spłynąć. Gdy lodówka się odmrażała ja w
tym czasie nalałem ciepłej wody do zlewozmywaka, dodałem płynu do mycia i
dokładnie umyłem zdemontowane półki i pojemniki. Następnie po odmrożeniu przystąpiłem
do mycia lodówki. Zacząłem mycie od wewnątrz. Najpierw umyłem wewnętrzne i
zewnętrzne powierzchnie zamrażalnika a potem pozostałe wewnętrzne powierzchnie
lodówki. Po umyciu wnętrza lodówki umyłem lodówkę z zewnątrz. Następnie gdy
wszystko wyschło zamontowałem ponownie półki i pojemniki na miejsce i włączyłem
lodówkę. Robiąc domowe porządki pamiętajcie również o lodówce, pozdrawiam
serdecznie.