Długo czekałam na ten dzień osiemnastych urodzin. Dzisiaj
mają przyjść goście dwie ciotki z mężami, trzech kuzynów i dwie kuzynki.
Wczoraj z mamą piekłam placki, robiłam sałatki oraz gorące dania. Dzisiaj
oczywiście porządnie szoruje wannę, prysznic oraz dezynfekuje toaletę. Salon, w
którym będą goście jest już przygotowany. Odkurzyłam, wytarłam meble, umyłam i
wypastowałam podłogę. Nawet z tatą rozłożyłam duży stół ciekawa jestem czy mama
będzie miała na niego obrus. No i obrus znalazł się biały, plamoodporny. Nawet
nie trzeba go prasować, z czego bardzo się cieszę. Kupiłam dwie specjalnie
świece na tą okazję. Na imprezach podoba mi się ciepły blask świecących świec.
Jako osoba praktyczna nie używam świec mających wtopione zdobienia, ponieważ
zaczynają się wytapiać nierówno, co może powodować skapanie wosku na jedną
stronę lub przekrzywienie świecy. Czekając na gości pokroiłam ciasto, ułożyłam
wędlinę na półmisek. Tata przywiózł zamówiony wcześniej orzechowo czekoladowy
tort z cukierni.. Ma kształt serca, pięknie udekorowany z napisem Ania
osiemnaście lat. Zaraz zrobiłam zdjęcie na pamiątkę. Palce lizać. Już nie mogę
się doczekać, kiedy będę go jadła. Słyszę dzwonek do drzwi, to pierwsi goście. Rozbierają
się i składają mi życzenia. Co najważniejsze wręczają jakieś pudełka cóż to
może być? Ciekawość moja została zaspokojona, gdyż ciocia pomogła mi w
rozpakowaniu prezentu. To był mój pierwszy laptop, o którym w skrycie marzyłam.
Ciekawa byłam skąd ona dokładnie wiedziała, co mi przyniesie największą radość.
Dostałam dwie książki, album i piękny plecak.
Ze wszystkich prezentów jestem bardzo zadowolona. Po dmuchnięciu świec
mama dała mi największy kawałek tortu był wprost przepyszny.