czwartek, 18 grudnia 2014

Wujek Google - sprzątacz teoretyk.

W dzisiejszych czasach , za sprawą nowoczesnych mediów, to jak żyjemy ma coraz większe znaczenie. Ważne jest, w co się ubieramy, co jemy i jak spędzamy czas wolny. Także taka, wydawało by się prozaiczna, czynność jak sprzątanie urasta do rangi sztuki. Mój dzisiejszy post będzie krótką recenzją materiałów z tej dziedziny dostępnych we wszelakich środkach masowego przekazu.

Zacznijmy od programów telewizyjnych, z których kobiety mogą dowiedzieć się, jak idealnie prowadzić dom. Na początku widzimy ludzi w skrajnie zaniedbanym domu, którzy są widocznie zagubieni w życiu. Na szczęście pojawia się piękna pani, która zleca ekipie profesjonalnych sprzątaczy doprowadzić mieszkanie do ładu. Patrzymy jak dom ulega metamorfozie i słuchamy wielu porad. Programy tego typu są atrakcyjne, bo podnoszą na duchu i dają możliwość podziwiania kunsztu ekspertki. Problemem dla mnie jest jednak to, że świat przedstawiony w telewizji nie przystaje do rzeczywistości i niewiele mogę skorzystać na oglądaniu takich programów.

Zdecydowanie więcej dowiaduję się z internetowych kanałów prowadzonych przez zwykłych ludzi, a także blogów i poradników. Kiedy mam jakiś konkretny problem, na przykład jak szybko i dobrze umyć okna, czego użyć do czyszczenia lodówki, czym zastąpić żrące środki czystości, wpisuję pytanie do wyszukiwarki internetowej. Zawsze znajduję satysfakcjonującą mnie odpowiedź i dowiaduję się wielu przydatnych rzeczy. Od czasu do czasu zaglądam też do poradników w gazetach. Tam też znajdziemy ciekawe porady, ale nie koniecznie te, które są nam potrzebne w danym momencie.

Współczesny świat daje nam wiele możliwości zdobywania informacji. Jeśli chodzi o sprzątanie, dla mnie najlepiej sprawdza się Internet. Szkoda tylko, że sam nie posprząta mieszkania.