Czyszczenie dywanu, zwłaszcza jak się ma psa to nie taka
prosta sprawa. Bo to wiadomo pies przyjdzie z dworu wytarza się w dywan, że
niby go swędzi, a po prostu chce sobie kręgosłup pomasować. Jak by nie mógł
przyjść i powiedzieć, to może drapnęłoby się go tu, czy tam. No, ale jak woli
dywan to trudno, jakoś trzeba sobie z tym radzić. Między innymi po przez pranie
dywanu. Do tej pory robiło się to tak: Bierze się płyn rozrabia w misce z wodą,
tak żeby piana była. Następnie na szczotkę się daje pończochę i miejsce przy
miejscu pod włos pierze się cały dywan, i te włosy, co się przyczepią do tej
szczotki, to się rękami ściąga i wkłada do worka albo przygotowanego jakiegoś
pojemnika an to. Jak się zbierze tą sierść. To potem znowu się przygotowuje ten
płyn i samą szczotką się pierze dywan. Ostatnio wymyślili ciekawy wynalazek. Kupuje
się taką torebkę jakby proszek do prania i niby tym się pierze, żeby nie
rozrabiać w wodzie. Myślałem, że to faktycznie na sucho, ale nie do końca tak
jest, bo na dole tej torby się odkleja takie coś jak chusteczkach nawilżających
i chodzi się nad tym dywanem i na zasadzie rolnik siał w dolinie potrząsa się
żeby ten nawilżony proszek pokrył cały dywan. Różnica jest taka, że to schnie
szybciej. Ale czy lepiej czyści to bym polemizował. No może jak ktoś nie ma
psa, to wystarczy, ale jak to mówią coś za coś. Ostatnio widziałem odkurzacz
piorący, znajomi, u których go widziałem chwalili go sobie. No, kto wie może
też taki sobie kupię, zwłaszcza, że ten mój oszczędza coś mu się te szczotki
popsuły. Ci producenci, to ostatnio wydziwiają z tymi szczotkami. Kiedyś była
dziura ramka z włoskami i gumka do zbierania, a teraz Jakieś mechanizmy
wewnątrz szczotki, że jak coś tam wejdzie, to nawet wyjąć się nie da. Po mojemu
to po to, aby się szybciej psuło i żeby kupować nowe. No, ale Unia coś już tam
myśli, żeby takich zabiegów niestosowano, myślę, że więcej się tym przyczynią
do ochrony środowiska, niż tą komedią z żarówkami. Bo co z tego, że żarówka
mniej ciągnie, jak utylizacja jej potem wymaga więcej energii niż zwykłej. A po
za tym cena. Dlatego niech każdy robi
jak uważa i nie bierzmy każdej nowinki, zaje dyną i słuszną wyrocznie.