Pewnego razu jechałem pociągiem do rodziny na święta. Podróż
upływała mi miło i przyjemnie na rozmowie ze współpasażerami, słuchaniu radia i
audio buku. Ponieważ podróż była dosyć długa - ponad cztery godziny jazdy - okazało się, że
muszę skorzystać z toalety. Gdy tam dotarłem przestało być miło i przyjemnie.
To co tam zastałem przedstawiało obraz nędzy rozpaczy i mizerii PKP. Toaleta
była w opłakanym stanie a brud wyzierał zewsząd. Nie odkurzono podłogi, nie
umyto podłogi, nie wytarto kurzu z grzejnika i wszystkich pozostałych powierzchni,
nie umyto lustra oraz powierzchni szklanych okna, nie umyto i nie wypolerowano
armatury umywalki, nie umyto umywalki, nie umyto i nie zdezynfekowano toalety,
nie umyto drzwi wewnętrznych, nie uzupełniono papieru toaletowego i mydła w płynie
i ręczników, nie wyczyszczono i nie umyto nawet zewnętrznych elementów lamp i
oświetlenia. Bardzo lubię czasem podróże ale chciałbym również jeśli zajdzie
taka potrzeba skorzystać w pociągu z czystej toalety. Mam nadzieje, że sytuacja
gospodarcza oraz konieczność podnoszenia jakości usług wymusi zmiany na lepsze
na kolei.