czwartek, 22 stycznia 2015
sprzątanie grobów bliskich
Zdaję sobie sprawę, że nie jest to czas na poruszanie takiego tematu, ale myślę, że warto o tym napisać. Mam na myśli tutaj sprzątanie grobów swoich bliskich, którzy odeszli. Temat trochę ponury, ale sentymentalny. Zawsze, kiedy tylko pozwala mi na to czas, przychodzę na cmentarz, aby dopilnować porządku przy moich bliskich i posprzątać tam. Należy dbać o to, aby grób nie był zarośnięty jakimiś niepożądanymi krzakami i żeby nie było tam żadnych śmieci. To świadczy o Nas i o szacunku, jakim darzymy pamięć po Naszych najbliższych, którzy pozostawili po sobie dużo wspomnień. Zawsze zwracam uwagę, aby kwiaty na grobach były świeże, aby nie stały tam puste znicze, aby ławeczka obok grobu była czysta. Wtedy można sobie usiąść i sobie porozmyślać. Ze zdobyciem świeżych kwiatów nie mam problemu, bo przed cmentarzem zawsze stoi starsza pani, która widząc mnie wybiera dla te najpiękniejsze. Zniczy nie muszę posiadać nowych, bo wystarczy zakupić specjalne wkłady do nich. Pod ławeczką przy grobie mam schowaną miotełkę, która przydaje się, gdyż warto wokół tego grobu pozamiatać. Doskonale przydatna jest jesienią, kiedy jest wszędzie pełno liści. Czasem warto przemyć wodą płytę kamienną, bo też się tam potrafi zabrudzić. Kiedy posprzątam dokładnie te miejsca, siadam sobie na ławeczce i zastanawiam się nad kruchym i ulotnym losem człowieka. Mam taki zwyczaj, że gdy oczyszczę i posprzątam groby moich bliskich, a mam trochę czasu, to staram się również pozamiatać, umyć, zmienić kwiaty czy zapalić znicze nad tymi grobami, do których nie ma już kto przychodzić. Uważam, że tak należy postąpić, bo każdemu należy okazać szacunek, nawet, jeśli tego kogoś nie znaliśmy. Po takim sprzątaniu i to jeszcze w takim miejscu trzeba wrócić do domu i przenieść się do codzienności. Za parę dni znowu się tutaj pojawię.