piątek, 9 stycznia 2015

domowe porządki

Witam was serdecznie w tym Nowym roku. Już jesteśmy starsi o rok. Co nam ten rok przyniesie nie wiemy, ale trzeba mieć nadzieję, że będzie lepszy od minionego roku. Okres świąteczny zakończył się. W wolnych dniach miałam więcej czasu dla siebie i swojej rodziny. Pomimo tego, że nie pracuje zawodowo to cały dzień krzątam się w domu pilnując dwoje małych wnuków. Rano córka przywozi dzieci, a pod wieczór przyjeżdża po pracy i jadą do domu. Wnuczek Karol ma dwa latka, a wnuczka Kasia cztery latka. To są małe dzieci i trzeba im poświęcić więcej czasu. Wiem, że to rodzice powinny wychowywać swoje potomstwo, ale praca jest bardzo ważna, dlatego postanowiłam pomóc, chociaż w taki sposób. Czasami wydaje mi się, że to jest ponad moje siły. Pewnego dnia, gdy córka przyjechała z pracy zagadałyśmy się. W tym czasie Kasia z Karolem urzędowały w kuchni i połączyły ryż z mąką. Na dodatek wylały olej. Córkę zastanowiła cisza i poszła zobaczyć, co maluchy robią. Siłą musiała odrywać ich od tego zajęcia. Oczywiście popłakały się z tego powodu. Dla nich była fajna zabawa, a dla mnie wielkie sprzątanie, ponieważ rozniosły po całej kuchni. Najpierw delikatnie pozamiatałam, a potem trzy razy musiałam myć podłogę, bo była w oleju. Poczekałam jak wyschnie powierzchnia i dopiero przetarłam zewnętrzne szafki. Przy okazji odkurzyłam dywany. Mając dzieci trzeba zwracać uwagę na każdym kroku. Uczę maluchy, żeby swoje zabawki wkładały do kosza przeznaczonego do tego celu. Zanim pójdą z mamą do domu to mają posprzątać. Jak narazie to ja zbieram, a one mi pomagają. Zawsze wieczorem muszę doprowadzić dom do porządku odkurzając i myjąc podłogi.