Sprzątanie nie jest moją mocną
stroną, znacznie lepiej idzie mi gotowanie i pieczenie. Niestety
dziś musiałam rozpocząć niezbyt lubianą prze zemnie czynność.
W związku z imprezą rodzinną w weekend i sporą powierzchnią do
posprzątania porządki musiałam zacząć wcześniej. Sprzątanie
zaczęłam od pokoi, tak aby każdy mógł spać i odpoczywać w
przytulnych i czystych sypialniach. Najpierw starłam kurze z szafek,
powycierałam parapety. Następnie zmieniłam pościel na czystą i
pachnącą. Na konie poodkurzałam, wolę odkurzać niż zamiatać
podłogę, stwierdzam iż odkurzanie jest znacznie dokładniejsze.
Umyłam również podłogę oczywiście na kolanach, ponieważ mycie
podłogi tak zwanym mopem nie jest zbyt dokładne. Dziś zdążyłam
umyć jeszcze łazienkę. Płynem przeznaczonym do wszystkich
powierzchni umyłam kafelki na ścianach. Wannę wyszorowałam
specjalnym środkiem do czyszczenia oraz umyłam podłogę. Nie
wspomniałam nic o umywalce ponieważ jest jeszcze nie zamontowana,
dzięki czemu miałam miałam mniej pracy. Jutro czeka mnie dalszy
dzień porządków.