piątek, 9 stycznia 2015

Sprzątanie klatki schodowej finał.


Gdy już zamietliśmy podłogę w korytarzach, odkurzyliśmy podłogę w korytarzach, umyliśmy podłogę w korytarzach zamietliśmy schody, odkurzyliśmy schody, umyliśmy schody, wytarliśmy kurz z poręczy schodów, umyliśmy poręcze schodów wytarliśmy kurz z parapetów, umyliśmy parapety, umyliśmy okna od wewnątrz i z zewnątrz, umyliśmy i wypolerowaliśmy wszystkie szklane powierzchnie okien od wewnątrz i z zewnątrz, doszliśmy do wniosku, że trzeba wyczyścić i umyć oświetlenie z zewnątrz i od wewnątrz oraz odkurzyć i umyć kaloryfery. Ja wziąłem wiaderko, nalałem do niego ciepłej wody, dodałem płynu do mycia a kolega postarał się o odpowiedni zapas ścierek i przyniósł drabinę z piwnicy i wzięliśmy się ostro do pracy. Kolega stojąc na drabinie czyścił i mył zewnętrzne i wewnętrzne elementy oświetlenia a ja myłem i polerowałem szklane powierzchnie kloszy lamp, które podawał mi kolega. Po wyczyszczeniu  i umyciu zewnętrznych i wewnętrznych elementów oświetlenia i umyciu i wypolerowaniu szklanych powierzchni kloszów od lamp, przyszedł czas na wytarcie kurzu z kaloryferów i umycie kaloryferów. Poszło nam bardzo szybko i sprawnie, ja wycierałem kurz z kaloryferów a kolega mył kaloryfery i tak oto zakończyło się sprzątanie klatki schodowej.