Gdy już zamietliśmy podłogę w korytarzach, odkurzyliśmy
podłogę w korytarzach, umyliśmy podłogę w korytarzach zamietliśmy schody, odkurzyliśmy
schody, umyliśmy schody, wytarliśmy kurz z poręczy schodów, umyliśmy poręcze
schodów wytarliśmy kurz z parapetów, umyliśmy parapety, umyliśmy okna od
wewnątrz i z zewnątrz, umyliśmy i wypolerowaliśmy wszystkie szklane powierzchnie
okien od wewnątrz i z zewnątrz, doszliśmy do wniosku, że trzeba wyczyścić i
umyć oświetlenie z zewnątrz i od wewnątrz oraz odkurzyć i umyć kaloryfery. Ja
wziąłem wiaderko, nalałem do niego ciepłej wody, dodałem płynu do mycia a
kolega postarał się o odpowiedni zapas ścierek i przyniósł drabinę z piwnicy i
wzięliśmy się ostro do pracy. Kolega stojąc na drabinie czyścił i mył zewnętrzne
i wewnętrzne elementy oświetlenia a ja myłem i polerowałem szklane powierzchnie
kloszy lamp, które podawał mi kolega. Po wyczyszczeniu i umyciu zewnętrznych i wewnętrznych elementów
oświetlenia i umyciu i wypolerowaniu szklanych powierzchni kloszów od lamp,
przyszedł czas na wytarcie kurzu z kaloryferów i umycie kaloryferów. Poszło nam
bardzo szybko i sprawnie, ja wycierałem kurz z kaloryferów a kolega mył kaloryfery
i tak oto zakończyło się sprzątanie klatki schodowej.