wtorek, 20 stycznia 2015

Wyprawa na koncert.


Pewnego razu miałem iść z kolegą na koncert rokowy. Zachodzę do niego do domu a on jeszcze niegotowy mówi, że jeszcze musi trochę posprzątać. Wzięliśmy się ostro do roboty, bo pracy było jeszcze sporo. Ja wycierałem kurz z mebli półek i parapetów w pokoju a kolega wycierał kurz z mebli półek i parapetów w kuchni. Gdy już uporaliśmy się z wycieraniem kurzu przeszliśmy do następnej części zadania. Ja wyciągnąłem odkurzacz ze schowka w korytarzu, zamontowałem odpowiedni osprzęt i przystąpiłem do odkurzania podłogi a kolega wziął się za porządek w łazience. Gdy ja odkurzałem podłogi w pokoju korytarzu i kuchni, kolega w łazience umył: umywalkę, wannę, pralkę z zewnątrz, umył i wypolerował armaturę, umył i zdezynfekował toaletę, uzupełnił również papier toaletowy i mydło w płynie i wymienił ręczniki. Następnie gdy ja odkurzałem dywan w pokoju, kolega umył podłogi w pokoju łazience i w kuchni. Gdy już uporaliśmy sie ze sprzątaniem mieszkania z czystym sumieniem i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku mogliśmy się udać na koncert.