środa, 14 stycznia 2015
firma.
firma.
czas zabrać się do pracy, dostałem zlecene aby posprzątać mieszkanie po pewnym umarlaku. po wejściu znalazłem stos butelek, a dalej dwie kanapy dokładnie rozebrane, na podłodze leżały tylko same pokrowce i wchodząc dalej pokazał się widok jak nie z tej ziemi, stosy szmat, nie potrzebnych śmieci, smrud był nie do zniesienia, ale użąd wymagał by uporządtkować owe mieszkanie jak naj szybciej, więc zabrałem się do pracy, wyniosłem śmieci jakie tam były, umycie okien w każdym pomieszczeniu, a dalej mycie ścian łącznie z podłogą i drzwiami. po całej akcji wprowadziła się rodzinka, która dziękowała za kompleksoe wysprzątanie tego mieszkania, czekali na nie 5 lat.