rozmawiałem z kolegą, a u niego właśnie awaria kanalizy ściekowej. po wszystkim miał sporo czyszczenia i mycia. działo się to włazience. firma dbająca o stan wszystkie rury wypompowała zawartość wypływających fekali, a jemu zostało wszystko o mycia i dezynfekcji. zaczoł od kompleksowego mycia muszli i kabiny prysznica, a dalej za starcie kafelków i pralki, pod koniec dezynfekcja odpowiednim płynem, łącznie z posacką i na zakończenie wytar lustro wraz z całym oświetleniem. napracował się i zwalił wszystko na sąsiada, który do muzli wyżuca co popadnie.