W pewien kwietniowy dzień odbyło się w niebieskiej szkole
sprzątanie Ziemi i wszystkie klasy, począwszy na pierwszej klasie szkoły
podstawowej, a skończywszy na klasie maturalnej, zajmowały się sprzątaniem
terenu. Zbierano śmieci w Okół szkoły, grabiono trawniki, zamiatano boisko
szkolne ze szkieł i innych śmieci a nawet posadzono kilka drzewek. Ja też tam
byłem. Zajmowałem się zbieraniem nagrabionych liści do plastykowych worków na
śmieci. A dzisiaj nikt już nie sprząta.: Nikt nie zajmuje się wycieraniem
kurzy, ze wszystkich powierzchni. Mycie okien odbywało się chyba z dziesięć lat
temu ostatni raz No może czyszczenie lamp ma tu miejsce, bo może panowie
elektrycy przydymianie żarówek poczyszczą przy okazji lampy. A jak ja chodziłem
do tej szkoły, to mycie i dezynfekcja toalet, to była codzienność. Odbywało się
również mycie podłóg, odkurzanie dywanów wymiana pościeli na świeżą i raz na
jakiś czas wymiana firanek. Ale na
szczęście to nie my robiliśmy, tylko Tag zwani konserwatorzy powierzchni płaskich,
a ściślej mówiąc konserwatorki. My to tylko na dzień Ziemi, albo za karę. Jedyną
rzeczą, jaką robiliśmy, to były dyżury wieczorne polegające na wycieraniu
łazienki, bo odpływu na podłodze nie było i jak coś wyleciało z pod prysznica
to trzeba było na mopie pojeździć. A dzisiaj nikt już nie sprząta, no chyba, że
myszy, bo szkołę przeniesiono. Dzisiaj to sam muszę sobie sprzątać i to nie za
karę, tylko żeby czysto było, czyli jak posprzątam, to będę miał nagrodę w
postaci czystego mieszkanka. A przypomniało mi się jeszcze przez niektórych uczniów
odbywało się jeszcze odkurzanie poręczy, bo lubili sobie zjeżdżać.
uczniów
odbywało się jeszcze odkurzanie poręczy, bo lubili sobie zjeżdżać.