poniedziałek, 3 listopada 2014
wybuchowa grochówka zapewni ci wielkie sprzątanie
Wczoraj postanowiliśmy z Grześkiem ugotować grochówkę. kazało się to wielką katastrofą, a co za tym idzie generalnym sprzątaniem całej kuchni. Zacznę więc od początku. Zgadałem się z Grześkiem, że gotowałem w akademiku grochówkę i wiem jak to się robi. poszliśmy do sklepu. \kupiliśmy groch, boczek i warzywa. |Po do tarciu do domu namoczyliśmy groch i zaczęliśmy obierać warzywa i kroić boczek w kostkę. Groch odlaliśmy daliśmy mu nowej wody i gotujemy. po pół godzinie wrzuciłem mięsko i czekamy dalej. Nagle zaczął po całym mieszkaniu rozchodzić się taki miły zapasze;k no to wiedzieliśmy, że czas na warzywa. Ja nie wiele myśląc zgarnąłem wszystko ze stołu i do gara. gotuje się, gotuje. Chciałem zamieszać i nagle Bum i zaczęło dosłownie padać. Grzesiek zamieszał w garze i okazało się, że razem z warzywami wrzuciłem zapalniczkę. No i wybuchła zupka: Marchewki latały po całej kuchni mięsko i groch. No i zamiast pysznej zupki mieliśmy wielkie sprzątanie, Czekało nas: mycie lodówki, Czyszczenie mikrofalówki i kuchenki gazowej. Grzesiek mył, czyścił lampę sufit, a mnie czekało gruntowne mycie podłogi, kuchenki gazowej Czajnika. A po nad to czekało nas pranie pościeli, bo się wietrzyła na oknie i też jej się dostało. Trzeba było również zeskrobywać groch ze ścian i kaloryfera. i wyciągać marchewki z za mebli, od czego się kurzyło. Na końcu było mycie mebli od frontu i w środku i odkurzanie podłogi, do czego nadał się świetnie piorący odkurzacz, bo to czego my nie znaleźliśmy on wessał w siebie. Wieczorem już byliśmy tak zmęczeni, że zjedliśmy tylko po jabłku i poszliśmy spać.