Dziś niestety pojawił się dość poważny problem z jesiennymi porządkami, ponieważ awarii uległ zasłużony 20 letni porządny odkurzacz...
Wielka szkoda gdyż idealnie nadawał się do odkurzania dywanów, mimo swojego wieku mogę się założyć że bił na głowę niektóre nowe odkurzacze które zalegają na półkach sklepowych.
Postanowiłem wiec znaleźć godnego następce dla mojego pomocnika w walce z kurzem i paprochami na dywanach i listwach progowych. Po przejrzeniu kilku gazetek promocyjnych oczy miałem jak dwie pięciozłotówki , tyle sprzętu sprzątającego do wyboru...
Nie które nawet sprzątają same , ale kosztują tyle co moje 3-miesięczna wypłata.
Oczywiście jako człowiek oszczędny (jak każdy Polak chce najlepszy towar na rynku za cenę tego najtańszego co ma problem z odkurzeniem dywanika w samochodzie), przeglądałem te z najtańsze i tu także przeżyłem szok, sprzedawca mówi że te odkurzacze wcale tak naprawdę nie mają mocy ssania, więc pytam się go po co są sprzedawane... on na to że nie wiem, że takie także są potrzebne na rynku.
Tylko ciekawe po co ??
Wiec już na początku zostałem sprowadzony na ziemie że taki zakup zamiast przeznaczonych 200 zł z domowego budżetu może skończyć się na kwocie ok 500 zł. No cóż ale porządek w domu rzecz najważniejsza oczywiście.
Także jutro trzeba zacząć poszukiwania, ale przed wyprawą do sklepu trzeba zaczerpnąć trochę fachowej wiedzy, zorientować się co to znaczy moc silnika , moc ssania, klasa energetyczna oraz klas zasynia kurzu z dywanów czy powierzchni twardych....
Jutro po powrocie z wyprawy podzielę się nowymi doświadczeniami w dziale zakupu agd.