Pranie pościeli to dzisiaj prosta sprawa. Wystarczy mieć
pralkę automatyczną i jest w zasadzie po problemie. Ja robię to tak. Wkładam
dwie zmiany pościeli do bębna pralki a to ze względu na ekonomię. Następnie
programatorem ustawiam program prania wstępnego. Pokrętłem termostatu ustawiam
temperaturę 40 stopni, wsypuję miarkę proszku do szufladki prania wstępnego, odkręcam
zawór wodny i naciskam przycisk start. Pralka rozpoczyna program prania
wstępnego co trwa około 40 minut. W tym czasie mam chwilę na inne czynności. Gdy
pralka wykona program prania wstępnego, wsypuję miarkę proszku i miarkę
calgon-u do szuflady prania zasadniczego.Calgon należy dodawać po to by
zmiękczyć wodę i ochronić pralkę przed kamieniem. Ponadto w zmiękczonej wodzie
proszek jest bardziej skuteczny. Dodaję również do proszku odplamiacz. Do
szuflady płukania wlewam płyn do płukania tkanin. Na programatorze pralki
wybieram program 1. Pokrętło termoregulatora pozostawiam w dalszym ciągu w
położeniu 40 stopni, ponieważ używam pościeli z kory a tej nie należy prać w
wyższej temperaturze. Ponownie naciskam przycisk start i czekam aż pralka
wykona swoje zadanie. Następnie wieszam pranie na suszarce i pozostawiam je aż
do wyschnięcia. Gdy wyschnie składam i odkładam na półkę w szafie. Nic
trudnego, zapraszam spróbujcie sami, pozdrawiam Paweł Hołody.