czwartek, 27 listopada 2014
Łazienka
zajmującą się domem oraz czwórką dzieci. Mam mało czasu dla siebie. Mimo tego wykonywanie rutynową codziennych czynności takich jak gotowanie, mycie naczyń, mycie podłogi, szorowanie łazienki nudzą mnie. Przyczyną prawdopodobnie jest zmęczenie po pracy zawodowej. Przyszła mi na myśl moja znajoma, która nie pracuje, a w dodatku ma panią do sprzątania. Ja chcąc, chociaż trochę urozmaicić swoje obowiązki kupiłam lepszy mop do podłogi i nowe ściereczki z mikrofibry. Zaraz je wykorzystam do czyszczenia prysznica. Przygotowałam sobie spray do czyszczenia, ocet, sodę oczyszczoną, ściereczki, gąbkę. Przeniosłam wszystkie rzeczy znajdujące się w kabinie. Następnie spryskałam płytki środkiem czyszczącym, natomiast szybę spryskałam podobnie tylko rozcieńczonym octem i pozostawiłam na pięć minut. Potem gąbką szorowałam, a do miejsc bardziej zabrudzonych zastosowałam sodę oczyszczoną. Tak samo myłam brodzik i spłukałam wszystko wodą. Po każdym umyciu wycieram prysznic do sucha. Mam stare ręczniki, które używam do tego celu. Te czynność wykonuje raz w tygodniu, nie koniecznie w sobotę. Od czasu do czasu czyszczę słuchawkę prysznicową z kamienia. Do mocnej torebki śniadaniowej wlewam ocet i w niej zanurzam słuchawkę związaną gumką recepturką pozostawiam na noc. Na drugi dzień usuwam resztki kamienia szczoteczką do zębów. Natomiast do powszechnie stosowanych żrących preparatów do udrożnienia rur wsypuje pół szklanki sody i szklankę octu. Po zniknięciu piany zalewam gorącą wodą. Umywalkę przecieram też ściereczką z mikrofibry, tą samą szmatką przecieram baterie dodając ocet. Przy okazji myje kubki, mydelniczki stojące obok. W przypadku wanny sprawdza się zasada mycia wanny po kąpieli, a nie przed kąpielą, ponieważ para ułatwia mycie jej jak i kafelków.